7 wygranych, 1 remis, 1 przegrana

W minioną sobotę zawodnicy Kohorty zmierzyli się na lidze Spartanwear w Płocku. Oprócz 7 zawodników z Kohorty Poznań, wystartował również jeden zawodnik z Kohorty Środa Wlkp. oraz jeden z Kohorta Śrem. Była to pierwsza liga na której wystartowali zawodnicy z poza Poznania. Przypominamy, że sekcje w Środzie i Śremie istnieją zaledwie 5 miesięcy!
Liga 23-03-13Pierwsza zawalczyła Magdalena Kaczor. Magda skrzyżowała rękawice z trzy lata starszą rywalką z Olsztyna. Po zaciętym pojedynku sędziowie zdecydowali jednogłośnie o zwycięstwie Madzi. Nie było tu niespodzianki, ponieważ Magda wyraźnie wygrała obydwie rundy. Kolejny na ring wszedł Damian „Dylan aka Wągrowiecki Gladiator” Skarżyński. Dylan zdominował pierwszą rundę, lecz później troszkę opadł z sił, przyspieszając pod koniec starcia. Ostatecznie po emocjonującym pojedynku wygrał przez niejednogłośną decyzję sędziów. Trzeci na ring, wszedł Bartosz Kołodziejczak, który po dwóch rundach walki  wygrał przed jednogłośną decyzję sędziów. Walka rozgrywała się głównie w klinczu, w którym zdecydowanie dominował. Gdy Kohorta wygrywała 3:0 na ring weszła Marta Gusztab. Marta już w pierwszej rundzie zmusiła sędziego do liczenia swojej przeciwniczki, w drugiej rundzie również dominowała. Ostatecznie wygrała przez jednogłośną decyzje sędziów, podwyższając wynik na 4:0. Piąty zawodnik – Bartosz Jankowiak – podobnie jak wszyscy wyżej wymienieni również walczył w barwach Kohorty Poznań. Bartek zaczął troszkę spięty, ale szybko się rozluźnił cały czas kontrolując przebieg walki. Po dominacji szczególnie w drugiej rundzie wygrał przez jednogłośną decyzję sędziów.

Liga Dylan

Szóstym zawodnikiem z Kohorty – tym razem ze Środy Wlkp był Mikołaj Florek. Mikołaj dał przeciwnikowi wygrać pierwszą rundę, lecz już od samego początku drugiej rundy uwierzył w swoje możliwości i zdominował drugą rundę. Sędziowie dali remis. Dawid Piasecki, to kolejny zawodnik z sekcji które istnieją zaledwie kilka miesięcy. Mimo krótkiego stażu nie bał się stawić czoła dużo bardziej doświadczonemu przeciwnikowi, ostatecznie przegrał przez decyzję sędziów. Jako przedostatni na ring wszedł Przemysław Bubiński ktory pokazał na ringu pełne opanowanie i przez dwie rundy prowadził walkę pod swoje dyktando, zmuszając sędziego do liczenia Przemka przeciwnika. Ostatecznie Przemek wgrał jednogłośnie. Ostatni z Kohorty na ring wszedł Łukasz Radosz, który wygrał przez poddanie przez narożnik w pierwszej rundzie, walka była krótka ale zacięta. Narożnik po drugim liczeniu zdecydował się na wycofanie swojego zawodnika z pojedynku.
Po mimo świetnego wyniku jaki udało nam się uzyskać, pamiętajcie, że najważniejsze, jest to, abyście jeździli na ligi czy zawody i tam próbowali swoich sił. Nie ma znaczenia czy wygracie czy przegracie, jeśli chcecie zostać mistrzami, najważniejsze jest doświadczenie! Jednocześnie gratulujemy wszystkim którzy stoczyli pojedynki na lidze i dali z siebie wszystko!